Pielgrzymka do Gietrzwałdu, Św Lipki i Niepokalanowa

Pod osłoną nocy z piątku na sobotę z 15 na 16 maja autobus pełen naszych parafian ruszył w stronę Warmii i Mazur gdzie czekała na nas Matka Boska Gietrzwałdzka. Jednak nim dotarliśmy do Gietrzwałdu wczesnym rankiem stanęliśmy pod murami Malborka. Wspaniały zamek i opowiadanie pani przewodnik przeniósł nas w czasy rycerzy w białych płaszczach z czarnymi krzyżami. Po ponad trzech godzinach zwiedzania, nieziemsko zmęczeni lecz zadowoleni wyruszyliśmy do Gietrzwałdu, gdzie wieczorem wysłuchaliśmy jeszcze opowiadania o objawieniach Matki Bożej i uczestniczyliśmy w Apelu Jasnogórskim przed cudownym obrazem Królowej Pokoju. Niedzielną Mszę przeżyliśmy w Świętej Lipce urzeczeni pięknem koncertu organowego i miejsca. Tegoż dnia zwiedziliśmy także zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku, a na koniec stanęliśmy w miejscu internowania Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Stoczku Klasztornym. Kiedy wysiedliśmy z autobusu stało się jasne dlaczego akurat to miejsce stało się więzieniem ks. Kardynała. Do dziś droga wiedzie przez las, a sam stoczek to zaledwie kilkanaście domów i klasztor. A więc odosobnienie całkowite, a przecież o to chodziło ówczesnym władzom gdy internowały Prymasa. Ostatni dzień naszej pielgrzymki znów rozpoczął się powrotem do historii… Na polach Grunwaldu silny wiatr historii przywołał obrazy z przed ponad sześciu wieków. Niektórzy nawet próbowali małych potyczek na drewniane miecze co zostało utrwalone fotograficznie wzbudzając niemałą sensację.  Wreszcie w ostatnim już etapie naszej pielgrzymki zawinęliśmy do trzeciego sanktuarium Maryjnego. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Niepokalanowie, gdzie w kaplicy ojca Maksymiliana Kolbe uczestniczyliśmy w ostatniej wspólnej Mszy Świętej.  Zmęczeni ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do domów z planami na następne pielgrzymki.